10 porad dla przyszłej panny młodej

10 porad dla przyszłej panny młodej

Z własnego doświadczenia wiem, że przygotowania do ślubu nie należą do najprostszych rzeczy. Cała gonitwa związana z tym idealnym dniem może wywrócić życie do góry nogami. Każda kobieta chce w końcu, aby jej najważniejszy dzień był dopięty na ostatni guzik. Jak nie zwariować, nie wyrwać wszystkich włosów z głowy i przede wszystkim…szczęśliwie dotrwać do ślubu? Oto 10 porad dla przyszłej panny młodej.

1. Zrób listę rzeczy do załatwienia
Organizację przygotowań do ślubu zacznij z głową. Oczywiście wiem, że to TY będziesz odpowiedzialna za załatwienie większości rzeczy. Kobiety z reguły są perfekcjonistkami w temacie swoich własnych ślubów. Żebyś jednak nie pogubiła się w swoich działaniach, wypisz w swoim notesie, czego dokładnie potrzebujesz i kogo chcesz dołączyć do organizacji. Po kolei, skrupulatnie, od kreski do kreski wypisz rzeczy, które będą niezbędne i pamiętaj, że na większość z nich będziesz musiała poczekać – załatwienie sukienki, ogarnięcie obrączek itd. Pamiętaj też, że wynajęcie sali, czy zaklepanie daty w kościele nie działa od tak. Dowiedz się dokładnie, na kiedy planujecie swój najważniejszy dzień i zacznij działać na pełnych obrotach!

2. Kiecka (nie)wymarzona
Sporo kobiet od najmłodszych lat ma w swojej głowie wymarzoną suknię, w której wystąpi podczas ślubu. Oczywiście z biegiem lat babski gust się zmienia, a nam podobają się coraz to inne projekty. Pamiętaj o najważniejszej kwestii – nie zachowuj się jak poparzona, jeśli w sklepach nie ma tej jednej, jedynej, którą zobaczyłaś GDZIEŚ w internecie. To tak nie działa. Z reguły sukienki, które widzimy na zdjęciach, na portalach społecznościowych itd. w rzeczywistości zdecydowanie wyglądają inaczej. Szukając wymarzonej kreacji pamiętaj, że każda kobieta ma inna budowę i każda z nas potrzebuje dobrać inny fason. Nawet jeśli nie podoba Ci się tzw. rybka, albo uważasz, że księżniczka nie jest dla Ciebie – zmierz ją! Znam wiele kobiet, które przymierzając z pozoru totalnie nie pasującą sukienkę, wybrały właśnie ją.

3. Buty 12 cm szpila? Zapomnij!
No chyba, że naprawdę jesteś fanatyczką takiego obuwia i tego typu buty są dla Ciebie naprawdę wygodne. Podczas ślubu i wesela będziesz non stop na nogach. Twoje siedzenie podczas imprezy będzie trwało jakieś….kilka minut. A co potem? Potem kolejny stolik, gdzie musisz pogadać, podyskutować z rodziną, która Ci gratuluje. I co dalej? Dalej taniec z tym wujkiem, z teściem, z dziewczynami, runda do WC, spacerek z mężem przed lokalem. Cały czas w biegu! I przede wszystkim – w butach, które wybrałaś do sukienki. Moja historia z obuwiem ślubnym to oczywiście kabaret. Wybrane szpilki (12 cm, cena – ….. i jeszcze kilka zer), okazały się tak wysokie i niewygodne w dzień przed ślubem, że mój mąż musiał ze mną jeździć po awaryjną parę. Nowe buty, 8cm okazały się idealnie wygodne. Przetańczyłam w nich całą noc, a nawet poranek, który zakończyłam, tańcząc w nich na stole.

4. Muszę schudnąć do wesela!
Jak sobie przypomnę ile razy słyszałam od moich koleżanek, które brały ślub ten tekst, to chyba by mi dnia i nocy nie starczyło na liczenie… Ten tekst jest wręcz przylepiony do całego cyrku przedweselnego, który przeżywa przyszła panna młoda. Oczywiście nie obejmuje on tzw. szczypiorków, które i tak ważą tyle, że wiatr może je z łatwością porwać. Pamiętaj, żeby nie głodzić się i nie stosować „magicznych” diet, które tak naprawdę są do kitu! Szybkie chudnięcie to bzdura, która tylko osłabi Twoje samopoczucie i organizm. W momencie stresu, który aktualnie towarzyszy Ci na każdym kroku, potrzebna Ci jest zdrowa i zbilansowana dieta, a nie wysysanie soku z jednego pomidora dziennie. Zaprzyjaźnij się ze sportem! Aktywność fizyczna nie tylko pomoże Ci zrzucić kilogramy, ale przede wszystkim oczyści Twoją głowę, która na każdym kroku zmuszona jest do nerwów. Zobaczysz, że odpowiednie ćwiczenia sprawią, że Twoje ciało będzie jędrne, napięte i przede wszystkim będzie wyglądać zdrowo!

5. Nie rozmyślaj o byłym!
Sporo kobiet, które znam, w ferworze przygotowań miały przeróżną huśtawkę nastrojów. W pewnym momencie niektóre z nich miały nawet rozmyślania na temat swoich byłych. I nie jest to wcale dziwne, jeśli i Tobie się zacznie tego typu faza na ex. Nawet nie myśl o tym, żeby na jego temat fantazjować i zastanawiać się, czy robisz dobrze wychodząc za mąż. Oczywiście, że to dobra decyzja! Jeśli Twój obecny partner jest godny zaufania, w jego oczach widzisz siebie, jest w stanie Cię pocieszyć i możesz na niego liczyć, to nie zastanawiaj się, czy ten facet z przeszłości to ktoś dla Ciebie ważny. Pamiętaj, że sentymenty jeszcze nikomu nie pomogły w życiu, a z melancholii wynikały jedynie kłopoty. Weź się w garść i zacznij z uśmiechem oraz bez przeszłości planować przyszłość.

6. Nie bój się pytać i prosić o pomoc
Wiem, że chcesz przygotować wszystko jak najlepiej i…najlepiej sama. Ale już nie bądź taka Zosia-samosia. Twoi bliscy, rodzina i przyjaciele od tego są, żeby odciążyć Cię w działaniu. Z głową podziel obowiązki między swoich ludzi  w taki sposób, aby każdy doskonale wiedział, co ma robić. Kontroluj ich poczynania, a zobaczysz, że o wiele łatwiej będzie Ci się przygotować do ślubu. Jeśli wychodzisz za mąż po raz pierwszy to nie jest tajemnicą, że totalnie nie masz pojęcia, co robić i jak się przygotować. Wszystko jest dla Ciebie nowe. Dlatego nie bój się prosić o rady kobiet, które mają już ten dzień za sobą. Naprawdę łatwiej Ci będzie ogarnąć pewne rzeczy wiedząc, co Cię może spotkać w konkretnej sytuacji.

7. Jakie menu najlepsze?
Na pewno nie menu z kosmosu… Żadne zwymyślane potrawy, których nie potrafisz wymówić. A już tym bardziej nie wymówi ich wujek Franek, który ma 70 lat. Pamiętaj, że na weselu będą goście w różnym wieku, nie tylko młodzi ludzie. Moim zdaniem najlepiej sprawdza się standardowe menu, oczywiście trochę podkręcone w takim sposób, aby nie było nudne. Pod żadnym pozorem nie pozwól, aby na weselu zabrakło jedzenia! Wybierz menu, w którym będzie kilka gorących dań. Sama dobrze wiesz, że podczas przyjęć weselnych pije się sporo alkoholu – jeśli nie chcesz, aby goście padli jak muchy o 21:00, to zadbaj o gorące potrawy, które postawią ich na nogi. Dobrym rozwiązaniem jest postawienie słodkiego stolika ze smakołykami dla dzieciaków, świetnie sprawdza się również wiejski stół z bimbrem, pierogami, smalcem i mięsami. Goście to lubią i nawet, jeśli zostanie trochę jedzenia, to się nie zmarnuje. Obdzielisz nim znajomych, rodzinę, a resztę możesz zamrozić.

8. Zaufaj swojej mamie
Pamiętam, że przed swoim weselem radziłam się mojej mamy tysiąc razy! Mimo tego, że było sporo zgrzytów (oczywiście z mojej winy i tego, że zachowywałam się momentami jak wariatka), to wiem, że zawsze doradzała mi dobrze. Twoja mama to Twój najlepszy przyjaciel! Jeśli więc nie jesteś pewna jakiejś decyzji, w której Twój mąż nie jest w stanie Ci pomóc – zaufaj mamie. Ona zna Cię jak nikt inny i na pewno chce, żeby wszystko wyszło jak najlepiej. Stojąc z boku widzi też rzeczy, których Ty nie zauważasz. Warto więc posłuchać jej rad i wcielić je w całe przygotowania do ślubu.

9. W plenerze czy w bajkowej sali?
Wesela w plenerze to ciężki orzech do zgryzienia. Przede wszystkim przez to, że nie zamówisz sobie pogody. Jeśli więc planujesz swoje przyjęcie pod gołym niebem, namiotami itd. musisz liczyć się z tym, że impreza może nie być do końca udana. Nieprzyjemna aura, deszcz, wiatr, śnieg… – to wszystko może Ci się przytrafić. I nie mówię Ci tego, żeby Cię zrazić, ale pokazuję, co może się rzeczywiście stać. Bajkowa sceneria z komedii romantycznej jest piękna. Pamiętaj jednak, że to film, który był kręcony zazwyczaj w gorącym rejonie USA. Sala weselna jest dużo mniej skomplikowana i na pewno nie zaskoczy Cię tyloma niedogodnościami, jak namiot, czy inny rodzaj wesela w plenerze.

10. Trzymaj nerwy na wodzy! (przynajmniej się postaraj;))
Wiem, że nie jest łatwo nie denerwować się, kiedy tyle rzeczy masz na głowie. Tym bardziej, że są to przygotowania do Twojego ślubu, a przecież wszystko musi wyjść idealnie. Pamiętaj jednak, że Twoje nerwy nikomu nie pomogą, a Ty sama będziesz chodzącym złem, jeśli trochę się nie uspokoisz! Wszyscy dookoła Cię wspierają i chcą, aby było to najpiękniejszy dzień w Waszym życiu. Zaproś do swojego świata przygotowań bliskich i przede wszystkim…przyszłego męża. On jest Twoim najlepszym przyjacielem i na pewno pomoże Ci ochłonąć, kiedy będziesz zionąć ogniem. Obyś tylko nie poparzyła wszystkich dookoła!Czy 10 porad dla przyszłej panny młodej wystarczy? Wydaje mi się, że każda z nas powinna to przeżyć na własnej skórze, by rzeczywiście przekonać się, że przygotowania do ślubu do bardzo ciekawy etap w życiu, o którym będziecie pamiętać do końca życia. Tak samo, jak Wasi mężowie, którzy za swoją cierpliwość powinni bez kolejki i czekania wejść z fanfarami do nieba…

Tagi: , , , , , , , ,

Powiązane artykuły

Poprzedni artykuł Następny artykuł
99 podzieliło się