Jaka nie powinna być żona? Czyli czego nienawidzą faceci u swoich kobiet

Jaka nie powinna być żona? Czyli czego nienawidzą faceci u swoich kobiet
Każda z nas ma swoje wady, ma humory, miliony huśtawek i chwiejnych nastrojów. To akurat jest nieuniknione w momencie naszego napięcia przed okresem, okresu, a potem czasu po okresie…i tak w kółko. Z tym akurat jesteśmy w stanie walczyć. Niektóre jednak cechy naszego charakteru mogą zepsuć całkowicie związek i zatruć naszego chłopa na amen. Jaka nie powinna być żona? Czyli czego nienawidzą faceci u swoich kobiet? Na to pytanie odpowiedziało mi kilku moich dobrych kumpli, z którymi pogadałam sobie jak…facet z facetem 😉
Robienie z faceta kaleki

Niektóre kobiety tak bardzo „kochają” swoich panów, że z tej chorej miłości robią z facetów totalne kaleki. Emocjonalne, życiowe. I taki biedny facet po czasie już totalnie nie wie, czego chce, co ma powiedzieć, co ma sądzić i chcieć. Bo wszystko i tak wybiera za niego żona. Oczywiście, można pomóc, doradzić, dobrać koszulę, wyprasować ją i pomóc w innych rzeczach. Ale na litość boską! Z głową i z rozsądkiem! On nie ma 10 lat, żeby mu wycierać buzię po tym, jak się znowu cały ociapie zupą i ziemniakami… Facet musi być facetem. I dla niego, dla jego męskości jest bardzo ważne, żeby mógł decyzje podejmować sam, sam również być za nie odpowiedzialny. Jasne jest, że my kobiety swoimi sposobami potrafimy zrobić tak, żeby nasz mężczyzna myślał, że to on zdecydował i podjął decyzję, a tak naprawdę to my robimy to za niego…ale to już inna bajka 😉

Więzienie w związku

Każdy człowiek potrzebuje odrobiny luzu, wolności, nawet w związku. Ba! Właśnie tym bardziej w relacji z drugą osobą, z którą jesteśmy praktycznie 24h potrzebujemy oddechu, który pomoże nam żyć w harmonii i jakiejś normalnej atmosferze. Zdarzają się kobiety (oj znam parę…naście, dziesiąt takich), które robią facetom słodkie, cudowne więzienie. Oczywiście, na pierwszy rzut oka wszystko jest kolorowe i urocze. Widząc jednak, jak mężczyzna nie może nawet na sekundę spotkać się ze swoim kumplem, wyjść na piłkę, lub po prostu pobyć sam ze sobą, zastanawiam się, dlaczego mądre z pozoru kobiety zachowują się jak obłąkane zołzy bez mózgów? Nie wiem, czy wynika to z tego, że niektóre panie po prostu mają zatraconą samoocenę i uważają, że facet na pewno ich zdradzi na takim wyjściu… Powiem dosadnie. Jak ma zdradzić, to zdradzi i w drugim, a nawet w tym samym pokoju. Jeśli więc kobieta totalnie zatraca się w swoich fanaberiach i traktuje faceta jak chomika w klatce, którego poi, karmi i głaszcze, to na pewno nic z tego dobrego nie wyniknie. A chomiczek ucieknie, albo zdechnie z nadmiaru takiej chorej miłości prędzej czy później…

FOCHY

Był, jest i będzie obecny w życiu każdej osoby na świecie. Nieokreślony, znienawidzony i podły – FOCH. Szczególnie jednak upodobany przez kobiety. Wiele jednak pań twierdzi, że absolutnie nie fochują, że jest to tylko taka nauczka dla mężczyzny za to, że znowu czegoś nie wiedział, nie zrobił, NIE DOMYŚLIŁ SIĘ.
Faceci się NIE domyślają! A jeśli już to robią, to robią to naprawdę rzadko. Dlaczego? Bo ich mózgi nie są tak bardzo pokręcone jak nasze, bo oni myślą i żyją prosto…i nie wymyślają setnej historii, która może dotyczyć tego, lub innego zdarzenia. I tak samo, jak nie rozumieją, dlaczego my się drzemy na nich kolejny raz za to samo (co akurat może być uzasadnione 😉 ), tak samo nie będą wiedzieć, dlaczego fochujemy. Oczywiście, przyjdą przytulą, będą się przymilać…nawet przeproszą. Ale suma summarum w swojej głowie będą mieć jedno – BOŻE, ona znowu ma focha…

Krzyki i wybuchowość

Oj tutaj przyznam się bez bicia, że niestety, ale mój charakter i temperament, w połączeniu z rudym kolorem włosów daje mieszankę wybuchową. I mój Mąż często gęsto musi znosić moje krzyki. W zasadzie spowodowane jakąś totalną pierdołą. Bogu dzięki, że trafiłam na faceta, który potrafi w sekundę mnie odczarować, uspokoić i rozśmieszyć, ale wiem, że i on ma swoją cierpliwość. Tak samo, jak inni panowie, którzy muszą słuchać krzyków, ognistych awantur „o nic” i miliona wrzasków z ust swoich kobiet. ZAWSZE krzyk jest złym wyjściem. Chociaż czasem nie da się inaczej, bo człowiek nie wytrzymuje ciśnienia, nerwów, to lepszym wyjściem jest spokojna rozmowa. Jak masz dzień wrzasków, wkurzenia i smutów – wyjdź na spacer, przewietrz głowę, zajmij się sobą. A z nim porozmawiaj dopiero, jak otrzeźwiejesz z tych wszystkich frustracji. Zobaczysz, że takie wyjście spowoduje polepszenie relacji. A on w końcu pozbędzie się z domu herszt baby, obok której boi się czasami położyć w nocy.

Brak zainteresowania

Oczekujemy od swoich facetów atencji, tego, żeby się nami interesowali. Czego oni oczekują od nas? Dokładnie tego samego! Zainteresuj się nim. Spytaj go, jak było w robocie, co się zmieniło, dlaczego, po co… Z własnego doświadczenia wiem, że mężczyzna potrzebuje naszej uwagi. Mój Mąż pracuje w całkowicie innej branży niż ja, jego firma to dla mnie totalnie inna bajka. I mimo tego, że każdego dnia pytam w zasadzie o to samo, to wiem, że gdyby tych pytań zabrakło, to mój Mąż czułby się zaniedbany i pominięty. A przecież bardzo ważne jest, żeby każda strona w związku czuła się szczególnie.

Zaniedbanie siebie

Niektóre panie myślą, że po ślubie nie trzeba się starać, a upolowanie faceta na amen jest do grobowej deski i łączy się z tym, że one same mogą wyglądać jak potworzyce. No niestety nie tędy droga. Skoro facet brał sobie za żonę, za partnerkę kobietę, która wygląda w ten, a nie inny sposób, to ważne, żeby ona sama poczuwała się do tego, żeby trochę się podrasować. Nie chodzi mi tutaj absolutnie o makijaże weselne, upięcia i kręcenie włosów na wałki, ogniste usta z rana i mini do łóżka. Każdy facet powie jednak, że woli swoją kobietę w wydaniu ŁADNYM, a nie byle jakim. Warto więc użyć minimalnie swoich sił, wskoczyć w normalny strój, nawet delikatnie spiąć (wymyte!) włosy, podmalować delikatnie oko (co zajmuje 2 minuty, a nie 120!!!) i gotowe. Oczywiście, każda z nas ma gorszy dzień, kiedy to siedzi w dresie, tłustych włosach i ogromnych skarpetach z froty. Nie każdy dzień musi jednak tak wyglądać. A jak już wygląda to znak, że coś jest nie tak. Również w związku. Więc warto o tym porozmawiać ze swoim facetem i znaleźć razem rozwiązanie.

To tylko parę rzeczy, których faceci naprawdę nie lubią w nas. Bo zapewne jest ich o wiele więcej. Każdy jednak ma swoje minusy, wady…najważniejsze jest jednak to, że człowieka kocha się za wady, nie za zalety. A my w tym wszystkim musimy zrozumieć, że nie zawsze kobieta ma rację i najważniejsze jest to, aby słuchać się nawzajem.

fot. pexels.com

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

Powiązane artykuły

Poprzedni artykuł Następny artykuł
0 podzieliło się