Czysta karta

Czysta karta

Kończy się 2017 rok. Rok, który dla każdego z nas znaczy co innego. Wiele osób odeszło, wiele osób się pojawiło, na pewno wiele rzeczy się zdarzyło. Dla mnie był to przede wszystkim rok zmian, rok walki z chorobą, rok poznawania siebie na nowo. Nie wyobrażam sobie dzisiaj siebie bez tych wszystkich doświadczeń. Jestem innym człowiekiem. Na pewno na Waszej drodze też pojawiło się sporo rzeczy, dziwnych sytuacji, cudownych spotkań, pięknych chwil, ważnych przemyśleń. Każdego z nas czym innym uraczył ten 2017 rok. Dlatego warto zrobić sobie rachunek sumienia i w Nowy Rok wejść z czystą kartą. A ta czysta karta wielu osobom jest bardzo potrzebna.

Człowiek się zmienia
Z wielu opinii i różnych artykułów wiem, że człowiek zmienia się niby co 7 lat. I wiecie co? U mnie by się to rewelacyjnie zgadzało. Te wszystkie sytuacje, które się zdarzają, ludzie, którzy się pojawiają, doświadczenia, które przeżywamy – jak człowiek ma być ciągle taki sam, mając coraz to większy bagaż doświadczeń? Nie znam chyba osoby, która byłaby identyczna, jak w momencie poznania jej ileś tam lat temu. A nie zastanawialiście się nigdy nad tym, że to zazwyczaj my – sami mówimy tekst w stylu „ale on/ona się zmienił/a”, nigdy nie bierzemy pod uwagę tego, że my również się zmieniamy. Nie odpowiadają nam już pewne zachowania, przestajemy lubić niektóre rzeczy, zaczynamy się zastanawiać, dlaczego kupiliśmy ten okropny żakiet, który teraz zalega w szafie, nie smakuje nam już ta sałatka, którą kiedyś pochłanialiśmy w ilościach kilogramowych. Przechodzimy metamorfozę i metamorfozę przechodzi przede wszystkim nasz charakter, nasze wnętrze. Jedni łagodnieją, stają się bardziej otwarci na innych, odganiają złe myśli, zarażają energią, inni są hipokrytami, którzy uważają, że szczera intencja to jedynie pokazówa, a sami żyją tylko pod światła jupiterów i tego, co ludzie powiedzą, zamykając się w swoim niby idealnym świecie. Jedno jest pewne, nie można nigdy skreślać żadnego człowieka. Bo ludzie się mylą, potykają, bo człowiek jest słaby i właśnie ta walka ze swoją słabością pokazuje, ile tak naprawdę jest wart. Wielu ludzi znika z naszego życia, wiele ludzi odchodzi. Odchodzą nawet ci, o których kiedyś mówiliśmy „przyjaciel”. Przyjaciele nie odchodzą. Oni są i trwają. Podają rękę i wytykają błędy. Ale są. I będą do końca, jeśli tylko pokażemy, że nam zależy. Bo o prawdziwą przyjaźń po prostu należy walczyć. Jeśli więc macie niepozamykane spory, kłócicie się non stop z bliską osobą, jesteście w średniej relacji z kimś, kto dla Was wiele znaczył – dajcie sobie i jemu czas. Świat nie kończy się jutro, a bardzo często ludzkie relacje potrzebują oddechu. Ze świeżym umysłem lepiej się rozmawia, bez niepotrzebnym emocji i krzyków. A jeśli rzeczywiście zatęsknicie to tylko znak, że to wszystko ma jeszcze sens.

Nie bądź hipokrytą – nie oceniaj pochopnie
Każdy człowiek żyje tak jak chce. I ma do tego święte prawo. Każdy z nas ma swój system wartości, swoje ulubione głupoty, ukochane książki, znienawidzone zachowania. I każdy może je mieć. Nie ma na świecie drugiego takiego samego człowieka. Nawet bliźnięta się od siebie różnią! Nie oczekujmy, że ludzie będą się zachowywać tak, jak stereotypy, które mamy w głowach…że ta dziewczyna zakładając TO musi być od razu TAKA i OWAKA, że ten facet publikując zdjęcie uśmiechnięte musi udawać. Nie myślmy o innych tylko w złym świetle. Moim zdaniem świat byłby zdecydowanie lepszy, gdyby sporo osób otworzyło się na otoczenie, gdyby nie oceniało pochopnie drugiego człowieka. Na pewno byłoby mniej wojen, mniej kłótni, rozwodów, mniej płaczu po nocy, biegunek z nerwów i zgrzytania zębami. Nie masz pewności co do intencji drugiej osoby? Spytaj! Ludzie! Rozmawiajmy ze sobą! Nie chowajmy się w tych swoich światach tylko oceniając każdego po kolei. Taką hipokryzją można niesamowicie zranić drugiego człowieka, a przecież nie o to chodzi, żeby łazić po tej planecie i się nawzajem obrzucać błotem. Dużo lepiej żyje się ze świadomością radości, pozytywnego nastawienia, światła w oczach, niż tego zadętego wyrazu twarzy i dąsania się na wszystko po kolei. Życie nie będzie lepsze z wiecznym użalaniem się nad sobą i spazmami po nocach, bo COŚ sobie ubzduraliśmy, co totalnie nie ma przekładu w rzeczywistości. Kopnijmy w dupę ten swój wątły problem, który trzyma nas w miejscu i nie daje możliwości szerokiego uśmiechania się. Zacznijmy oddychać pełną piersią. Teraz jest najlepszy moment na to, żeby zacząć żyć na nowo, lepiej i zgodnie z własnymi wartościami. Ja zaczynam z czystą kartą, z nową energią, cudownym nastawieniem i ogromnym powerem do działania. I wiem, że Nowy Rok będzie dobry, jeśli tylko cały powyższy tekst wcieli się w życie. Bo czysta karta każdemu jest potrzebna.

Photo by Dana Marin on Unsplash
Tagi: , , , , , , , , ,

Powiązane artykuły

Poprzedni artykuł Następny artykuł
35 podzieliło się