Kobieta, która zgadza się być zdradzana

Kobieta, która zgadza się być zdradzana

Spotkałam się ostatnio ze znajomą z młodych lat, plotkując na wszystkie możliwe tematy. W pewnym momencie zaczęłyśmy rozmawiać o pewnej kobiecie. Piękna, zadbana, matka fajnego dzieciaka, obrzydliwie bogata, posiadająca naprawdę super przystojnego męża. Męża, który ją notorycznie zdradza. Każdy o tym wie. I ona o tym również doskonale zdaje sobie sprawę, chociaż stwarza pozory, że jej związek jest idealny i promienieje miłością. Owa kobieta zgadza się na wszystko mimo tego, że on robi to nagminnie, bez żadnych hamulców. Mając jednak w domu na stałe bogatego, przystojnego faceta, urojenia o udanym związku i firmowe ciuchy trwa niczym posąg przy swoim oprawcy, dodając na fb tysiące zdjęć z IDEALNYM mężem, dając pozory szczęścia, które okraszane jest milionem łez. Czy kobieta, która zgadza się być zdradzana to pojedynczy przypadek?

Na pokaz
Dla wielu ludzi najważniejsze jest to, co na zewnątrz. Blichtr, splendor, drogie ciuchy, markowe auta. Widziałam kiedyś ową  kobietę jak byłam na wyjeździe weekendowym nad jeziorami. Jechała drogim samochodem, w jeszcze droższej kreacji razem ze swoim dzieciakiem, w stronę przepięknego domu nad wodą. Pomyślałam wtedy „kurcze, takiej to dobrze!”. Jednak już wieczorem żadna kobieta nie zamieniłaby się z nią miejscami. Podczas imprezy na molo stała z boku, podczas, gdy jej mąż odbierał oklaski z tytułu xyz. Ledwo stojący na nogach mężczyzna odepchnął swoją kobietę i zaczął się bawić jak nastolatek na scenie. Widząc z boku jej upokorzoną minę i naprawdę tragiczny wyraz twarzy pomyślałam, że ten cały wspaniale przemyślany „medialnie” związek musi mieć jakieś drugie dno. I wtedy również zaczęły do mnie napływać ze wszystkich stron informacje, jak bardzo rzeczywistość może różnić się od tego, co dzieje się naprawdę między ludźmi, którzy przyrzekali sobie miłość do grobowej deski.

Przyzwolenie na zdradę
Każda zdrada to ogromny cios, to olbrzymi ból, który zadaje nam ukochana osoba. Wydaje mi się, że nawet do tak obrzydliwego uczucia niektóre osoby po prostu są w stanie się przyzwyczaić. Ciężko mi sobie wyobrazić sytuację, w której znajduje się kobieta, o której piszę. Ciężko mi zrozumieć, jak można wycenić swoją godność, swoje samopoczucie i zdrowie za parę szpilek, futro i wakacje na drugim końcu świata, ale z obserwacji widzę, że dla niektórych osób wszystko jest na sprzedaż. Rodzina, relacje, miłość. Osoba, która uzależniła się od chorego związku nigdy nie będzie żyć w spokoju. Uzależnienie od mężczyzny, który pozwala sobie na dosłownie wszystko nie tylko niszczy od środka, ale przede wszystkim sprawia, że rodzina zaczyna się rozpadać. Bo dziecko niebawem zrozumie, co robi ukochany tatuś, a rodzice się nerwowo rozchorują od informacji, że ich zięć/syn to typowy casanova, który ma ich córkę i swoje dzieci w dupie. I żadne prezenty, udawane rodzinne imprezy i cudowne zdjęcia z wakacji nie pomogą, bo zepsutego szczęścia nie da się pokolorować, a ludzkiego nieszczęścia nie sposób zatuszować kolejnym przelewem na konto. Kobieta, który zgadza się być zdradzana patrzy na plusy i minusy sytuacji, wyciągając jak najwięcej z tego, że on nie zachowuje się fair. Tylko, czy w takiej sytuacji można w ogóle mówić o jakiejkolwiek rekompensacie?!

Druga strona medalu
Życie nauczył mnie, że totalnie nie można generalizować. Niektóre sytuacje rzeczywiście mają drugie dno, ale  to dno również ich posiada kilka. To ludzie komplikują sobie życie na siłę i w momencie zobaczenia pierwszych oznak okłamywania, przymykają oczy i udają, że problemu nie ma, omijając go szerokim łukiem. Oczywiście, zdarzają się i cięższe sytuacje, kiedy ona naprawdę nie ma gdzie się podziać, bo to facet zarabia, ma biznes i generalnie jest właścicielem całego ich życia. A ona, z dziećmi, jako matka, która odchodzi od ojca ich dzieci, zostałaby sama, bez grosza przy duszy. Nawet w takiej ciężkiej sytuacji są wyjścia! Proszenie po pomoc nie jest żadną ujmą! Od tego właśnie jest rodzina, przyjaciele, pomoc społeczna. Od tego są ludzie, którym to my pomagaliśmy tak wiele razy. Praca się znajdzie, dzieci pójdą do szkoły, przedszkola etc., a on i tak będzie musiał płacić alimenty. Tylko, czy właśnie takiego życia chce wiele kobiet? Wybieranie pomiędzy złem a dobrem jest ciężkie w momencie, kiedy człowiek przyzwyczaił się żyć w luksusie. Jednak luksus dobrego samopoczucia jest o wiele cenniejszy, niż materialne rzeczy, które tak naprawdę nie mają żadnej wartości.

Dla dobra dzieci
Wiele zdradzanych kobiet uważa, że nie mogą odejść od swojego faceta ze względu na dzieci. Oczywiście, dzieciaki powinny mieć matkę i ojca, kochających rodziców, którzy pokazują swoim zachowaniem, że drugiego człowieka należy szanować i traktować tak, jak sami chcemy być potraktowani. Tkwienie jednak w związku, który niczym nie przypomina szczęśliwej relacji jest błędnym kołem, które dzieciaki widzą i czują, że „coś” jest nie tak. Tym bardziej, jeśli kolejny raz są świadkiem kłótni, wyzwisk i płaczu ich matki, która przecierając łzy dławi się słowami, że nic się nie stało. Zazwyczaj zdradzana kobieta nie wytyka swojemu facetowi zdrad. Dlaczego? Bo chce mieć święty spokój. Niektóre panie uważają, że lepiej jest nie widzieć pewnych rzeczy, żyjąc z dnia na dzień życiem, które w końcu pokochały, niż wyolbrzymiać problem, który i tak będzie. Z czasem taki problem staje się codziennością i nie jest niczym dziwnym, że w kurtce swojego faceta owa kobieta znajduje prezerwatywy mimo tego, że ona od lat stosuje tabletki antykoncepcyjne…

fot. pexels.com

Tagi: , , , , , , , , , ,

Powiązane artykuły

Poprzedni artykuł Następny artykuł
0 podzieliło się