Kiedy kobieta rozkwita i kiedy kobieta gnije…

Kiedy kobieta rozkwita i kiedy kobieta gnije...
Może to zabrzmi bardzo pompatycznie ale…kobieta rozkwita, albo gnije właśnie przy facecie. To relacja z mężczyzną dodaje skrzydeł, albo je skrzętnie podcina. Dlatego ważne jest, żeby trafić na tego odpowiedniego. Czy to proste? Z pozoru wszystko wydaje się trudne, skomplikowane i nie do zrobienia. Rzeczywiście jest jednak totalnie inaczej. Bo wszystko wynika z naszego nastawienia, odrzucenia strachu i zrozumienia z partnerem, który albo okaże się totalnym frajerem, albo prawdziwym facetem przez duże hm…”F”.

Podcinanie skrzydeł

W swoim życiu przeżyłam podcinanie skrzydeł przez kilka lat, zresztą sytuacja nie jest odosobniona, bo nasłuchałam się nie tylko do moich znajomych, ale również od przypadkowych kobiet, że faceci czasami potrafią nieźle namieszać. Nie mniej jednak, nie dodaję plusów, ani paniom, ani panom, bo wiem, że wina przeważnie leży pośrodku. Powracając do podcinania skrzydeł…Nie było to proste, ani wygodne, a tym bardziej nie dawało szczęścia. Dlaczego jednak człowiek tkwi w takiej relacji? Zazwyczaj ze względu na uzależnienie od osoby, która totalnie do nas nie pasuje.

Po pierwsze:

NIGDY nie pozwól, aby partner ograniczał Cię w rzeczach, które kochasz, które chcesz osiągnąć w życiu. Twoje marzenia są paliwem, które napędzają Cię do działania, dodają energii i uśmiechu. Dodają siły do prania, sprzątania, gotowania, zmieniania pieluch i ogarnięcia całego domu, który masz na głowie. Ty rób swoje. Spełniaj się w swoich marzeniach, które gdzieś tam pielęgnujesz, odkopujesz po latach z pudełek z napisem „zapomniane”. Dzięki takim pierdołom małym, które z pozoru wydają się nieważne możesz WIĘCEJ! Dziwne? To jest właśnie najprawdziwsze i właśnie dzięki swoim małym szczęściom Twoje życie staje się JAKIEŚ!

Po drugie:

Nie zmieniaj się w potworzyce, która przestaje dbać o siebie, ma tłuste włosy, fochuje się na kosmetyki do makijażu i uważa, że zadbana laska jest francą. Nie bądź jak zgnita baba, która zaległa w domu ze swoim życiem. Naweeeet jeśli masz ogrom obowiązków to znajdź dosłownie 3 minuty, żeby podmalować oko, związać włosy w koka i ubrać się w niewyciągnięte do granic możliwości stare, obleśne dresy. Faceci to wzrokowcy. Jeśli mężczyzna będzie codziennie wracać do domu, w którym kryje się smoczyca, to wątpię, że będzie zadowolony i szczęśliwy. Nawet, jeśli będzie powtarzać w kółko, że jesteś dla niego najcudowniejsza.

Wsparcie jest najważniejsze

Nie bądź bierna na to, że Twój facet ma gdzieś Twoje sprawy. Nie bój się postawić, powiedzieć co Cię boli, co jest dla Ciebie ważne. Jeśli jest ważne dla Ciebie, to tym bardziej powinno być istotne dla niego. Nie macie po 12-ście lat. Nie żyjecie obok siebie, tylko razem. I razem macie dodawać sobie siły i motywacji, żeby fajnie przeżyć życie.

Tak…słyszałam od paru moich koleżanek: „Ruda, mój to w ogóle mnie nie wspiera”, „On nawet nie zapyta, jak minął mi dzień”. Szczerze? Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w moim przypadku. Może dlatego, że już przeżyłam takie „coś” emocjonalne, które ściąga w dół. Jak można to zmienić? Przede wszystkim sporo pracy i chęci. I przede wszystkim szczera rozmowa. Nie jedna, nie dwie. Kilka. Systematycznie. Najważniejsze, żeby znaleźć wspólny język, zrozumienie, nie drzeć się na siebie i nie zachowywać jak dzieciaki w piaskownicy. Jeśli szczerze powiecie, co Wam nie pasuje, to jest szansa, że „to” zadziała. Ale nikt za Was nie naprawi błędów przeszłości. Albo niektóre rzeczy i historie zapomnicie i odpuścicie, albo związek zawsze będzie wyglądać jak pole bitwy z granatami w tle.

Nie wmawiaj sobie nieszczęścia

Znam chyba tysiące kobiet, które wmawiają sobie fakt, że nigdy nie będą naprawdę szczęśliwe w związku. Milion razy słyszałam, że facet się zawsze zmienia, że namiętność gaśnie, a miłość po prostu znika. Dlaczego tak się dzieje? Czy zawsze jest tak, że po paru latach motylki umierają, a związek wygląda jak odgrzewany kotlet? Tak naprawdę to wszystko wynika od nas, od naszego nastawienia i chęci. Jeśli zaczniemy leżeć na kanapie bez większych zamiarów, a każdy dzień, weekend będzie wyglądać tak samo, to na pewno związek powoli zacznie umierać. I nie chodzi mi wcale o to, że nastąpi separacja, rozwód i walka o dzieci. Bardziej chodzi mi o to, że dwójka ludzi, która fajnie się dogadywała, śmiała się wspólnie z głupich żartów będzie dla siebie obojętna. A to najgorsze do czego można dopuścić. Dlatego moim zdaniem dobrze jest zadbać o małe rzeczy, którymi należy wypełniać każdy dzień. Kanapki do pracy (również robione przez Męża 😉 ), liściki zostawione na blacie, głupie sms-y, które jednak cieszą, erotyczne zdjęcia i milion innych rzeczy, które przyjdą Wam do głowy. One nie bolą, nie kosztują milionów i nie sprawiają bólu. One dodają skrzydeł i sprawiają, że dzień staje się po prostu lepszy. Takie proste? Takie proste rzeczy znaczą najwięcej!

fot. pexels.com

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Powiązane artykuły

Poprzedni artykuł Następny artykuł
38 podzieliło się