Maminsynek, czyli wpadłaś w poważne tarapaty…

Każda kobieta marzy o facecie, który da jej poczucie bezpieczeństwa, wsparcie i poczucie, że jest tą jedną jedyną. Zdarza się jednak, że na marzeniach się kończy, a mężczyzna, który obok nas trwa to idealny przykład maminsynka, którego nawet siłą nie można oderwać od cycka mamusi.

Mama, mama i jeszcze raz mama

Więź matki z dzieckiem jest niezwykle ważna. Jeśli jednak granica zostaje przekroczona, a dorosły facet nadal zachowuje się jak niemowlak, to znak, że coś jest nie tak. I to solidnie NIE tak, jak powinno być. Liczenie się ze zdaniem rodzicielki to nic złego. Jednak jej ingerencja w każdą podejmowaną decyzję, wybór mebli w waszym domu i wręcz napastowanie jego i ciebie nie jest niczym dobrym. Nic tylko czekać, aż wskoczy do waszej sypialni zobaczyć, czy aby na pewno dobrze radzi sobie jej ukochany syn z tobą…i na odwrót. Prawdziwy facet w takiej chorej sytuacji zareaguje i utnie toksyczne relacje, wytłumaczy mamie w odpowiedni sposób całe zamieszanie i wszystko się doskonale ułoży. Maminsynek natomiast przytaknie, uśmiechnie się i oczywiście przyzna swojej mamie racje. W końcu ona zawsze chciała dobrze, była z nim, jest i będzie.

Związek w trójkę

Bycie z maminsynkiem jest związkiem z facetem i jego matką. I nigdy to się nie zmieni. Wiele kobiet próbowało zmieniać relacje, które łączyły rodzicielki ze swoimi ukochanymi synami. Mało której kobiecie jednak udało się przebić ten mur toksycznej miłości, która potrafi zniszczyć nawet najcudowniejsze uczucie. Bo żadna szanująca się i poważna kobieta nie będzie chciała być tą drugą. Tym bardziej, jeśli ma konkurować z matką własnego faceta. Jeśli więc zauważysz na początku relacji, że twój facet wykazuje dość mocno przesadzone zachowania to weź go na poważną rozmowę i obserwuj.

Uzależnienie dorosłego mężczyzny od matki jest sytuacją mocno nie na miejscu. Odcięcie pępowiny w niektórych relacjach nigdy nie następuje, a sam uzależniony facet zachowuje się, jakby nic się złego nie działo. A w momencie, kiedy jego partnerka zwraca mu uwagę, twierdzi, że ukochana wpada w paranoje. Czy jednak o paranoję partnerki tutaj się rozchodzi? Zdrowa relacja to zrozumienie, szacunek i partnerstwo. Partnerstwo kobiety i faceta. I nie ma tutaj miejsca na jeszcze jedną kobietę. Nawet jeśli jest matką, która chce jak najlepiej. Niestety, czasami „najlepiej” oznacza „najgorzej”.

fot. pixabay.com

Tagi: , , , , , , ,

Powiązane artykuły

Poprzedni artykuł Następny artykuł
87 podzieliło się