Miłość jest prosta

Miłość jest prosta

Aktualnie żyjemy w takich czasach, że mało kto tak naprawdę wierzy w miłość. Oczywiście, każdy by zapewne chciał mieć wspaniały związek, cudownego partnera i kochać do końca życia, jednak już nie każdy chce się starać i dawać dużo z siebie drugiej osobie. Przecież skoro on mnie wybrał i ze mną jest, to będzie na zawsze. No właśnie nie do końca… o związek trzeba walczyć każdego dnia i nieważne, czy po ślubie czy przed – pielęgnowanie relacji nigdy nie idzie na emeryturę. A miłość jest prosta, tylko ludzie ją komplikują.

Taka prosta miłość

Miłość to przyniesienie herbaty, zakrycie kocem, kiedy mamy gorączkę, zapytanie się, czy nie trzeba nam kolejnej poduszki. Miłość nie jest grubym portfelem, drogą podróżą i zakupami za miliony. Miłość nie patrzy krzywo na małe potknięcia, gorszy dzień i potargane włosy. Musimy jednak zrozumieć, że każda miłość jest inna, tak samo, jak przecież my – ludzie różnimy się od siebie ogromnie.
Po rozmowie z kilkoma znajomymi stwierdzam jednak, że wiele osób ma problem z takimi najprostszymi rzeczami. Facet zapomina o tym, że mówi się „dziękuję” po tym, jak kobieta przynosi pod nos obiad, kobieta zapomina powiedzieć „dobrze, że jesteś” w momencie, kiedy on przyjeżdża po długiej trasie. Te teksty z pozoru proste, są tak naprawdę najtrudniejsze. A miłość nie wymaga niemożliwego. Miłość jest bardzo prosta, to my ją sobie komplikujemy. Bo przecież zauważanie drugiej osoby nie jest odpłatne, rozmowa po powrocie z pracy nie wymaga ponadludzkiej siły, a prosty gest i przytulenie nie musi trwać wielu godzin. Teksty w stylu „nie miałem czasu odpisać na sms” po prostu nie działają. Brak uwagi w momencie zmiany fryzury przez kobietę, zero zainteresowania facetem, który miał gorszy dzień w pracy… Takie kolokwialnie mówiąc pierdoły, pierdołami nie są. Od tego zaczynają się kłótnie, niezrozumienia i łzy. Ja nie opowiadam historii z telenowel. Te wszystkie historie dzieją się naprawdę i przeżywają je ludzie, którzy SĄ w związkach. Najprawdziwszych, czasami długich, czasami krótkich, ale w związkach. Po pewnym czasie motylki odfruwają, a zaczyna się codzienność i właśnie chyba w tej codzienności nie każdy jest się w stanie odnaleźć. Ale życie to nie wieczna śruba w brzuchu, bezdech na widok partnera i przytulanie 24h. To wszystko z czasem zastępuje szczera rozmowa, albo odpoczywanie w milczeniu…wspólne sprzątanie w weekend, albo leniuchowanie przed telewizorem. Proste rzeczy, prosta codzienność, która jest tak cholernie trudna dla wielu ludzi. Nie oczekujmy non stop fajerwerków rodem z komedii romantycznych! Sami kreujmy sobie świat, związek, miłość. Nie czekajmy na magiczne chwile, które mają spaść z nieba. Takie chwile nie nadejdą, jeśli sami nie będziemy się starali być dla drugiej osoby najważniejszą, najbardziej szczerą i najbardziej przyjacielską osobą na świecie. I nie zapominajmy, że to TEN człowiek sprawił, że nasz świat przewrócił się do góry nogami. Niech te proste sprawy tylko umacniają nasze magiczne uczucie, które przecież trwa… ale trwać wiecznie nie będzie, jeśli nie zaczniemy doceniać życia, zaczynając od tych najprostszych spraw. Bo miłość jest prosta.

 

Tagi: , , , , , , , , ,

Powiązane artykuły

Poprzedni artykuł Następny artykuł
106 podzieliło się