Co myśli fajna żona vs co myśli żona zołza?

Co myśli fajna żona vs co myśli żona zmora?

Nie piszę tego artykułu po to, aby pokazać, że wszystkie kobiety są takie same. Absolutnie nie. Raczej chcę nakreślić temat, jak bardzo niektóre panie chcą myśleć, że w ich związku dzieje się źle. Przez co wynika ogrom złego, płacz, lamenty i teksty w stylu „on na pewno już mnie nie kocha”. Męskie zachowanie nie zawsze rozumiane jest przez wszystkie kobiety tak samo. Czasem nawet najprostszy gest faceta, który jest pozytywny i ma sprawić partnerce radość, postrzegany jest jako zło najgorsze, które na pewno ma drugie dno. A facet, jak to facet – gubi się w natłoku dziwnych informacji, które docierają do niego w kilka sekund, a miła atmosfera zamienia się w wojnę i strzelanie do siebie piorunami… A to wszystko przez niezrozumienie, albo inaczej. Przez fakt, że niektóre kobiety po prostu lubią sobie dodawać swoją rację. Co myśli fajna żona vs co myśli żona zołza? Zobaczcie sami.

 

Facet przyniósł kwiatki swojej ukochanej:

Fajna żona: Cudownie! On mnie kocha każdego dnia bardziej! Mam szczęście, że trafiłam na takiego faceta!

Żona zołza: OOOooo patrzcie… kwiatki przyniósł! Na bank mnie zdradza i teraz chce się przypodobać!

Facet powiedział, że ukochana wygląda olśniewająco:

Fajna żona: Tyle czasu razem, a on nadal prawi mi komplementy… Od razu człowiek się czuje dobrze!

Żona zołza: Kolejny raz chce mi powiedzieć, że jestem za gruba! Czy on jest normalny? Takie teksty? Masakra, znowu muszę się odchudzać ;(

Facet chce wyjść z kolegami na piwo:

Fajna żona: A niech idzie… I tak cały czas spędzamy razem, a wyjście osobno dobrze nam zrobi.

Żona zołza: Piwo z kumplami? Niech zapomni! Na bank pójdą na panienki i on mnie zdradzi z jakąś pierwszą lepszą!

Facet chce zmienić pracę:

Fajna żona: Zmiany są dobre, wierzę w niego, że uda mu się ogarnąć lepszą robotę, która da mu satysfakcję.

Żona zołza: Yhym… jasne, albo nie chce mu się robić, albo ma tam jakąś panienkę, która mu narobiła kwasu… Niech zostanie w starej robocie, bo nowej pracy od tak nie znajdzie.

Facet zapomniał wynieść śmieci:

Fajna żona: On jest niereformowalny… muszę mu napisać kartkę na drzwiach do śmietnika, bo inaczej bidak nigdy się nie nauczy!

Żona zołza: Nie szanuje mnie, nie kocha mnie, baaa! On już nie chce ze mną być! To KONIEC!

Facet nie zauważył nowej fryzury:

Fajna żona: rewelacja… jak zwykle ten mój mąż nie odróżnia kolorów i nie skojarzył, że blond to nie to samo co rudy…

Żona zołza: Pewnie! Niedługo zapomni, że istnieję i pomyli mnie z jakąś obcą babą na ulicy!

Facetowi nie podoba się nowa sukienka swojej partnerki:

Fajna żona: Kurcze… może rzeczywiście mi nie pasuje? A zresztą, on nie zawsze się zna – najważniejsze, że się w niej dobrze czuję!

Żona zołza: Jemu się NIC nie podoba! Ani ja, ani ta sukienka, ani nic co robię. Sam mi nie kupi, a jak ja już coś założę to i tak jest źle!

Facet gra w grę i siedzi, niczym zaczarowany, nie słysząc partnerki:

Fajna żona: Jak małe dziecko! On nigdy nie wyrośnie… Ale co w tym złego? Każdy z nas ma swoje hobby, które go uspokaja i relaksuje. Oczywiście reaguje na moje co dziesiąte zdanie, ale i tak nie wie, co do niego gadam… zupełnie tak samo, jak on mówi do mnie, kiedy ja przeglądam kiecki na stronie internetowej ;]

Żona zołza: Zaraz mu to wyłączę, bo mnie trafia, że zamiast gadać ze mną, to wgapia się w ekran tych bzdetów!

Facet nie zjadł całego obiadu:

Fajna żona: No trudno, może rzeczywiście przedobrzyłam z tymi przyprawami… Zresztą on kiedyś wspominał, że nie lubi brukselki…

Żona zołza: Nie szanuje mojej pracy! Mógł przynajmniej udawać, że mu smakuje i zjeść wszystko! A nie marnuje tyle jedzenia!

Przykładów tego typu jest milion. I naprawdę niektóre kobiety zachowują się dokładnie w powyższy sposób. Oczywiście przeinaczając całą sytuację na swoją korzyść, aby wyszło, że to on jest zły. Pytanie tylko, czy lepiej być kochaną żoneczką, która zwróci uwagę, ale w delikatny sposób, nie robiąc karczemnej awantury o niezjedzonego ziemniaka, czy wolimy być totalnymi zołzami, które idą na wojenną ścieżkę w momencie, kiedy on chce wyjść raz na miesiąc z kumplami na piwo…

Tagi: , , , , , , , , ,

Powiązane artykuły

Poprzedni artykuł Następny artykuł
88 podzieliło się