Triki i sztuczki, które pokażą ci jak wyglądać dobrze w obcisłej sukience bez odsysania tłuszczu

Triki i sztuczki, które pokażą ci jak wyglądać dobrze w obcisłej sukience bez odsysania tłuszczu

Nie znam dziewczyny, która stając w przymierzalni powiedziałaby o sobie: „mam wszystko idealne! moje ciało jest boskie!”. Zazwyczaj są to stękania, modły nad swoim biustem, aby uniósł się do góry, albo wzywanie tyłka do opamiętania się , który jakimś cudem…urósł i nie mieści się w zawsze idealny rozmiar. Jak więc wyglądać dobrze w obcisłej sukience bez konieczności operowania się lub odsysania tłuszczu? Oto moje rady i spostrzeżenia na ten temat.

Biust na miejscu

Odkryte sukienki, bardzo często bezszelkowe to prawdziwe wyzwanie dla niejednej dziewczyny…a raczej wyzwanie dla jej biustu. Co zrobić, żeby tego typu sukienka leżała naprawdę dobrze? Przy takiej kreacji biustonosz często jest po prostu niemożliwością, bo z każdej strony może wystawać, a tego przecież nie chcemy. Super opcją, którą testowałam są wszyte w sukienkę fiszbiny. Takie rozwiązanie nie tylko podtrzyma Wasz biust, ale sprawi, że będą one na swoim miejscu. Ważne jest również, aby sukienka była maksymalnie dopasowana, ale w takim sposób, który umożliwia oddychanie. Wstrzymywanie powietrza jest dobre na kilka sekund, jednak w perspektywie całego wieczoru czy imprezy po prostu się nie sprawdza, jeżeli chcecie ujść z życiem. Jeśli chodzi o biustonosze przyklejane to w przypadku większego biustu moim zdaniem się nie sprawdzają, dlatego uważam, że zdecydowanie lepsze i wygodniejsze są wszyte staniki, które w pakiecie z sukienką sprawią, że będziecie wyglądać extra!

Fałdki? Jakie fałdki?

Znam bardzo mało dziewczyn, które mają totalnie idealny brzuch. Zawsze „coś” tam wystaje, „gdzieś” tam jest „czegoś” za dużo itd. Jeśli więc wybieracie obcisłą kieckę to naprawdę świetną opcją są majtki wyszczuplające. Taki wynalazek super wyszczupla i spłaszcza brzuch…i naprawdę można się tym sposobem „odchudzić” w kilka sekund i wbić w kieckę marzeń. Dobrym sposobem, który pomoże zniwelować optycznie fałdki są body, gorset lub…dodatkowa, obcisła sukienka-halka pod spodem. Jeśli tylko kiecka pozwala na dodatkową tkaninę (musi być cienka) pod spodem, to jest to metoda, która pomoże „oszukać” oko. Innym pomysłem na ukrycie większego brzuszka jest wybieranie sukienek, które są marszczone właśnie w tym miejscu. Drobne zakładki, marszczenia oraz aplikacje pomogą zakryć wystający tłuszczyk. Również zakładane kiecki odejmują dodatkowe kilogramy i świetnie maskują. Aleeee… i tak obstaję przy wyszczuplających gaciach, gorsetach i rajstopach, które potrafią spłaszczyć nawet poważne fałdki.

Nie oszukuj rozmiarem!

Zauważyłam, że sporo dziewczyn totalnie od czapy dobiera rozmiar sukienki. Niektóre kobiety próbują na siłę wbić się w XS, nosząc M sądząc, że totalnie obciśnięta tkanina ukryje to i tamto. Są też laski myślące, że wisząca toga a’la spadochron cudownie wyszczupli figurę, maskując praktycznie wszystko. Nic bardziej mylnego. Pamiętajcie również, że nie zawsze rozmiar z metki jest taki sam, dlatego zawsze warto zmierzyć konkretną sukienkę i przekonać się na własnej skórze, jak leży na naszym ciele. Nie wciskajcie się na siłę w za małe kiecki z myślą, że Was wyszczuplą, bo tak to niestety nie wygląda. Bierzcie pod uwagę również to, że w sukience nie będziecie stać na baczność, ale siedzieć, tańczyć, chodzić i robić tysiąc innych figur. Dlatego warto pomyśleć nad tym, żeby bez wdechów mieć możliwość usiąść bez stresu, że szwy nie wytrzymają. Nie zapominajcie zwrócić uwagę na materiał! Wybierajcie tkaniny, które są miękkie i oddychają oraz nie uwydatniają niedoskonałości. Sporo sukienek wykonanych jest z materiałów, które układają się mega słabo na brzuchu, pupie czy nogach, co powoduje, że figura zaczyna wyglądać słabo, a przecież nie o taki efekt nam chodzi. Niewygodne, sztywne kiecki uszyte z czasami wręcz morderczych cekinów, szkiełek itd. mogą zrobić spore szkody w Waszym wyglądzie – wiem co mówię, bo w przeszłości cekinowa CUDNA sukienka poprzecinała mi skórę na rękach! więc ostrzegam, że nie wszystko co na wieszaku idealne, idealnie będzie leżało na nas. Pamiętajcie więc, żeby brać pod uwagę nie tylko fakt, że COŚ się świetnie prezentuje na manekinie. To COŚ ma się przede wszystkim dobrze prezentować na nas…a my mamy się w tym czuć jak gwiazdy, a nie jak Piggy z Muppet Show.

Tagi: , , , , , , ,

Powiązane artykuły

Poprzedni artykuł
18 podzieliło się