Typy żon. Zobacz, którą jesteś!

Typy żon. Zobacz, którą jesteś!

Musztrujesz swojemu facetowi, a on w podskokach niczym sarenka ucieka w popłochu, kiedy zapomniał pozbierać rzeczy z podłogi? A może lubisz pograć ze swoim ukochanym w typowo męskie gry, popijając przy tym piwo i gryząc słonecznik? A co, jeśli jesteś mieszanką wybuchową, która przybiera parę wcieleń na raz? Uwaga! Art. (nie do końca) z przymrużeniem oka 😉

Chodzące złoto

Jest wsparciem, potrafi dyskutować, ale nie gryzie faceta, za to pokaże pazury jak trzeba. Jest świetną gospodynią, nie ma zamiaru dać facetowi niedosolonej zupy i surowego kotleta (chyba że zapomni). Wie, że obowiązkami trzeba się dzielić. Potrafi pogodzić rolę żony, kochanki i kumpla. W szafie ma zarówno zestaw szpilek i sexi kiecek, jak i dresów z kaloszami. Murem stoi za mężem i on za nią. W końcu jaki facet wypuściłby z rąk taki skarb!

Matka-żonka

Pociuma bolące kolano, które on obił sobie po meczu, ugotuje, przyniesie pod nos, ale będzie stać jak generał przy facecie, aż on wszystko do końca zje (nawet, jeśli obiad przypomina ciapke dla niemowląt), na dobranoc zamiast seksu da buziaka w czółko, przykryje pod szyje i odwróci się tyłkiem do faceta. Do swojego mężczyzny mówi zazwyczaj tak zdrobniale, że bardziej słodko już być nie może. Dlatego właśnie Piotr zamienia się w Piotrunia, Karol w Karolcia i ani jeden, ani drugi nie potrafi zająć się po czasie kobietą, domem…i samym sobą.

Kołdrowy potwór

Układa się delikatnie na łóżku obok męża, owija delikatnie kołderką…po czym okazuje się, że jej facet zamarza, leżąc jedną nogą na łóżku, drugą wisząc w powietrzu bez poduszki, kołdry i pościeli. Nawet jeśli on w nocy jakimś cudem uczknie kawałek kocyka, który zwędził z salonu, to Kołdrowy potwór w sekundę owinie się w kokon również z kocyka. Niestety żadna siła nie jest w stanie wydrzeć takiej kobiecie w nocy jej własności. Kołdrowy potwór jest silniejszy niż Hardkorowy Koksu i Rocky Balboa razem wzięci.

Kulinarna fanatyczka

Potrafi dyskutować o jedzeniu 24 h. Temat obiadu jest dla niej priorytetem, bo w końcu kotlet i ziemniaki mogą uratować świat! Wymienia się przepisami, zasypuje swojego faceta pytaniami o to, co ugotować 10 razy dziennie, po czym zazwyczaj i tak robi coś po swojemu. Wydaje miliony na jedzenie i dodatki, które często-gęsto dodaje bez opamiętania, tworząc innowacyjne dania, których często nawet pies nie chce się czepić. Zazwyczaj jednak jej potrawy to majstersztyki i suma summarum facet jest zadowolony, najedzony…bo przez żołądek do serca.

Baba-generał

Już od wejścia do domu facet zaczyna salutować. Jeśli buty nie zostaną ułożone w tajemniczy algorytm obok innych trzewików, to biada mu biada… Baba-generał raz dwa ustawi do pionu zarówno faceta, jak i buty. Taka kobieta zdecydowanie ma…jaja. A facetowi taka kolej rzeczy się podoba, bo w końcu może przestać chociaż na chwilę…zachowywać się jak mężczyzna i zamienić się w kobietę. Delikatną, uległą i kruchutką 😉

Zołza na rewirze

Gdzie byłeś? Co robiłeś? Z kim? Po co? Dlaczego? I co tak długo? – to jej ulubione pytania. Nawet, jeśli facet nic nie zrobił, to i tak..COŚ zrobił! Skoro on tak grzecznie siedzi przed telewizorem i ogląda film, to na pewno zdradza właśnie w tym samym momencie z 10 innymi kobietami. I to nic, że chłop ledwie ruszył pilotem… on musi mieć złe zamiary! – tak pokrótce rozumuje Zołza. I mało kiedy myśli inaczej, bo związek to dla niej ciągły spisek. Jednostronny oczywiście.

Przytulaśna babeczka

Już od progu przylepia się do faceta, który dopiero co wszedł do domu. Uczepia się nogi i nie jest jej w stanie odczepić nawet drużyna footbolowa, bo jej siła jest paranormalna. Uwielbia się całować, przytulać, ściskać i migdalić. Nawet, gdy facet nie ma już siły i ochoty, to ona nie daje za wygraną i w pozycji embrionu ogląda razem ze swoim mężczyzną film mimo tego, że on już ledwo oddycha.

Najlepsza kumpela

Z nią facet pogra w Fife, wypije piwko, pogada o samochodach i spędzi czas, jak z najlepszym kolegą. Jest wyluzowana, nie knuje intryg, jest idealną imprezowiczką i pierwszą fanką swojego męża. Nawet, kiedy on ma kaca i zdycha na kanapie, to właśnie ona śpieszy niczym struś-pędziwiatr do sklepu po piwo, witaminy i kefirek na ukojenie kacowego bólu.

Harpagan w spódnicy

Przykręci kran, pomoże rąbać drewno, rozpali grilla. Jest waleczna jak lew, głośno mówi o swoim zdaniu i broni go zębami. Nie boi się umorusać przy czyszczeniu starych prętów w garażu. Jest lepszą wersją faceta, ale potrafi nosić szpilki…i wygląda w nich seksownie. Mimo męskich cech jest również delikatna, dlatego tak mocno działa na swojego męża, który wielbi ją pod słońce!

Wieczna dziewczynka

…czyli wyłącznie „dyskoteki, chopaki i takie takie…”. Nie w głowie jej gotowanie, ogarnięcie domu, czy siedzenie z facetem przy obiedzie. Ona uwielbia jak „coś” się dzieje. I nieważne, co to jest. Ważne, żeby ona się nie nudziła i nie marnowała swojego czasu na tak „idiotyczne” rzeczy, jak pranie koszul…

Ekowariatka

Nie pozwala nawet dotknąć palcem w sklepie rzeczy z napisem „E—„. Do domu przynosi wyłącznie nieprzetworzone produkty, z których gotuje wyłącznie EKO potrawy. Do meczu podaje mężowi świeżo tłoczony sok z buraka, tłumacząc, że piwo to przeżytek. Zazwyczaj się nie maluje, swojego męża wciska wyłącznie w naturalne tkaniny, a do pracy własnoręcznie robi mu hummus z domowym chlebem. I to wszystko na zdrowie i zdrowszy związek oczywiście! A facet tęskni za tym smalczykiem, kaszanką, czy tłustym boczusiem…

fot. pexels.com

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

Powiązane artykuły

Poprzedni artykuł Następny artykuł
78 podzieliło się