Kiedy ze związku odfruwają motylki

Kiedy ze związku odfruwają motylki

Rozmawiałam ostatnio z pewną osobą, która powiedziała mi taką oto rzecz: „wiesz…nie układa nam się ostatnio z X, nie ma motylków, nie ma korby w brzuchu, jakoś dziwnie to zniknęło”. I wtedy właśnie uświadomiłam sobie bardzo ważną sprawę, że milion par kończy swój żywot właśnie przez fakt, że związek chcą oprzeć jedynie na powierzchownym uczuciu, cudownym, uroczym ale mocno nietrwałym…- motylki nie są w pakiecie na całe życie, a jeśli ktoś chce magicznego, tęczowego rzygania każdego dnia, to powinien włączyć sobie komedię romantyczną na repeat. Bo w życiu tak to nie wygląda, a kolorowe motylki prędzej czy później odlecą. Tylko na ich miejscu pojawić się powinno prawdziwe, silne uczucie, a nie kolejny głód ciągłych wrażeń, związanych z uczuciem podczas zakochania.

Od zakochania do miłości

Wiele osób uważa, że rąbnięcie pioruna z nieba, czytaj spotkanie nagle osoby, która nas totalnie zafascynowała zawsze równa się z potężną miłością. Zresztą sama z doświadczenia i porażek wiedziałam, że do różnych relacji trzeba podchodzić raczej na chłodno, niż z totalną euforią i różowymi okularami na nosie. Absolutnie nie chcę tutaj manifestować istoty zakochania, zauroczenia i odbierać radość osobom, które aktualnie przeżywają stan upojenia drugą osobą. Bardziej chodzi mi o to, żeby nakreślić sam temat zakochania i silnej, potężnej miłości. W początkowej fazie, kiedy poznajemy osobę, która się nam maksymalnie podoba, zakładamy często klapki na oczach, nie widząc prawdziwych zdarzeń, idealizując wszystko co się wiąże z naszym „obiektem”, nie słuchając rad, omijając zakazy, łamiąc jakieś ograniczenia. Wszystko w imię…miłości. Tylko, że ta miłość nie pojawia się od razu. Nie jest wyjściem do kina, kupieniem komuś super modnego prezentu, bukietu kwiatów i kolacją ze wspaniałym seksem. Miłość przychodzi z czasem. Miłość to wspólne obowiązki, jego skarpetki na Twojej podłodze, sterta garów, które on pomoże pozmywać. Miłość to Twój katar i okropny humor…i jego pomocna dłoń, z chusteczką, która wyciera Ci łzy, to ogrom nieporozumień, sterta kłótni. W prawdziwej miłości nie jest zawsze kolorowo. Baaa! Silne uczucie nie buduje się wcale na samych sukcesach. Miłość, która trwa i przetrwa nawet mocne porażki doskonale wie co to wątpliwości, nieprzespane noce, łzy, smutek i tęsknota. Dlatego, jeśli w momencie zauroczenia jakąś osobą przyjdzie Ci do głowy myśl „kocham”, zastanów się dokładnie, czym dla Ciebie jest miłość, jaką ma definicję. Co Ci daje, co pokazuje, jak ją odbierasz. Bo jeśli nie będziesz wiedzieć, co tak naprawdę ona oznacza, to nigdy nie dowiesz się, jak ta prawdziwa miłość smakuje. I co najważniejsze, odfruwające motylki nie kończą związku. One go dopiero rozpoczynają, pozwalając prawdziwemu uczuciu działać i budować naprawdę silną więź. Zdarza się również, że na miejsce motylków przylatują czarne wrony i wszystko trafia szlag. Ale i takie doświadczenia uczą, więc nawet w momencie porażki – nie łam się, nie lamentuj. Wszystko dzieje się po coś, a ciężkie chwile tylko kształtują Twój charakter.

Tagi: , , , , , , , ,

Powiązane artykuły

Poprzedni artykuł Następny artykuł
82 podzieliło się